Zabezpieczony: Moja setka. Uzupełniana i odznaczana. Gdyż ponieważ w życiu trzeba mieć jakieś cele i nie może być tak, że „tu się nic nie przedsięwziuje”. Czas operacyjny – lat kilkadziesiąt. Na chwilę obecną, gdyż ponieważ, nie wyklucza się wynalezienia czegoś dziwnego, dziś nieznanego jeszcze, co będzie użyteczne bardzo i wydłuży czas i listę ciekawostek tym samym. Błahostki typu kolorowanki odpuszczam w tym poważnym zadaniu i oddelegowuje je do przedsetki, tj. kubków, zdjęcia, płyt, wyliczanek, kosmetyczki, itp.

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Kategorie: Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Do napisania

Tutaj pole do popisu jest spore. Ile, jakie, kiedy,… itd. ale NA PEWNO.

Poza tym „jutro” z 21 września roku minionego trwało blisko rok.
Bez dni czterech/pięciu.
Życie – jak to zwykł mawiać ten od kurtki w tle.

Kilka tych elementów do poskładania jeszcze zostało. Nie pamiętam wszystkich. Do zrobienia.

Do Krempnej mnie ciągnie. Przynajmniej na minut kilkanaście.

Do poczytania.

Alfabetycznie opisanych jest około 200. Dane z 2014r. Ile doszło nowych – nie wiem.

Katalog. Raczej.

W tym roku dokończę te zaplanowane. Więcej pewnie nie dam rady.

Pozostałe, tj. powtórka i nowe, jak to się mówi – wnet zaraz po tych na ten czas, tj. rok, zaplanowanych.

Przypominajka :)

1.  Okolice jesieni 2013 to były najprawdopodobniej. Ewentualnie wczesna zima. 2013 na 99%. (11?/12?)

2. Sierpniowe zaskoczenie. Bardzo zaskoczenie. Śmiesznie trochę. (08)

3. Nieświadomka, ale jest. Czarno na białym. (09)

4. Z przyczyn chęci niesienia pomocy (z francuska) zagadnęłam pisemnie doń. On odpowiedział mi. Zaliczony punkt, z uwagi na to, że niby ja, ale z myślą nie o punkcie numer 4. (W sumie – tak na marginesie – pojechałabym na wycieczkę do Gruzji.) (10)

5.  ”Październikowy facet i dziewczyna listopad” Ani nie październikowy facet (chociaż w pewnym sensie można podpiąć); ani tym bardziej dziewczyna listopad (już w żadnym sensie podpiąć nie ma jak). Się mi jednak skojarzyła piosenka.

Jedno-kierunkowe widzenie. Jak przez lustro weneckie. A to zwykłe okno było. Na wysokości. (10)

6. Lubię to. Listopadowo. No i znów: „Październikowy facet i dziewczyna listopad”. Z adnotacją jak wyżej.

Bez „lustra weneckiego” i okna na wysokości. Za to przez szklany ekran. Chociaż znowu pewne „ale” – nie szklany. Ale ekran już na pewno. (11)

7.

8.

9.

10.

Będą punkty aktualizowane.

3:33

Jak za starych, dobrych czasów. (Środek nocy – sen niet.)

Z tą mała różnicą, że od +/- 7 Młodzieniec będzie wypatrywał czy przypadkiem powieka mi już nie drgnęła…

Czary c.d.

Były cztery części Zmierzchu. Był OpenFM.

Teraz do ogarnięcia wzrokowego wszystko z półek.

Plus nowości, które już są/w planach.

Morze było razy cztery. Teraz podobnie (?) (było by miło)

…Krempna… (plus/vs.)

No i szuflady już nie są w szufladach (końcówka w kosmetyczkach) i pierścionków nie ma.

Bransoletki (?)

Brakowało mi tego.

Ps. I o płytach z zawartością różną zapomniałam – też do zrobienia.

10.03.2016; 10:00

+ kolorowanki

14.03.2016; 11:46

+ Kubki (8?)